Postanowiliśmy w tym roku zapisywać książki , które przeczytamy.
Zależało mi na tym aby dzieci pamiętały choćby postaci , które występowały w przeczytanych książkach. Czytamy ich naprawdę dużo.
Dlatego powstała Księga Książek Przeczytanych

To nic innego jak duży segregator, oklejony pomiętym , szarym papierem. Napis tytułowy wykonał Staś a imiona Marysia.

Jak powstaje KSIĘGA?
Czytamy sobie ksiażkę, potem ją sobie opowiadamy , kserujemy okładkę i wykonujemy do niej ilustrację

Do każdej powstają dwie ilustracje.

Ilustraja Stasia

i Marysi.

 Cały zestaw do przeczytanej książki ląduje w koszulce i jest wpięty wsegregator.

Do zilustrowania czeka Hipacy.

Możliwość rozumienia treści czytanych pojawia się około 3 roku życia.
 Zależy mi na tym,aby nasze dzieci rozumiały czytany tekst. Potrafiły opowiedzieć to co usłyszały. Pamiętały.
Tworząc taką księgę dzieci mają świadomość ile książek przeczytały, mogą sobie przypominać i cieszyć się z własnych osiągnięć czytelniczych.

Staś marzy żeby w 2014 roku przeczytać 100 książek. Mamy już 33 😉

19 thoughts on “Ksiega Książek Przeczytanych”

  1. Może i ja wrócę do takiego zapamiętywania książek.
    Kiedyś z najstarszą prowadziłam karty przeczytanych książek ale czytała za szybko i nie chciało jej się wypełniać potem kart 😉
    Podoba mi się pomysł z okładką, na pewno łatwiej i szybciej można sobie przypomnieć książkę.

    Skoro za Wami już 33 to 100 będzie do wakacji przeczytana na pewno i Staś wykona plan 🙂

  2. Ciekawy pomysł z księgą:)
    Zapraszam do siebie, gdzie oprócz recenzji książek dla dorosłych umieszczam też informacje o książeczkach dla dzieci:)

  3. Super pomysł. Do zapamiętania na przyszłość (i z dzieckiem i potencjalnymi przedszkolakami).
    Tempo też macie super. U nas jak coś przypadnie do gustu to czytamy w kółko przez tydzień 🙂

  4. Moje dzieci prowadzą już drugi rok "Zeszyty Lektur". Inicjatywa nauczycielek. Prowadzenie "Zeszytu" jest nieobowiązkowe, ale nagradzane na zakończenie roku:) Jest i ilustracja własna i refleksja w kilku zdaniach. Do "Zeszytu" można wpisać każdą książkę przeczytaną samodzielnie lub z pomocą rodzica. Fajna sprawa.

  5. ojej! superowy pomysł :))
    jak wiosna już na dobre przyjdzie a z nią sezon rowerowy to znów będziemy częstymi gośćmi w bibliotece, to wtedy ten pomysł na pewno podkradniemy 😉
    na razie wracamy do starych zbiorów własnych
    pozdrówka Asiumi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *