Przygody Piotrusia Pana lubimy od zawsze……
Dlatego z ogromną radością zaczęliśmy czytać PIOTRUSIA PANA I WENDY.

Początek książki był trochę dla dzieci niezrozmumiały i dłużył się (coś o  pani Darling, coś o pudełeczkach-tak przedstawiły to moje dzieci)
Ale rozdział 2 – no to już się zaczęło. Pojawił się cień Piotrusia! I dalej tak już rozdział za rozdziałem….

Zazwyczaj kończyło się tak:

bo Mania po czytaniu przez mamę,  musiała sama poczytać, no i tak właśnie czytała….

Chciałabym Wam przedstawić fragment , który wzruszył mnie bardzo:

,, Pani Darling pierwszy raz usłyszała o Piotrusiu , gdy robiła porządek w główkach swoich dzieci . Jest to wieczorny zwyczaj każdej dobrej mamy. Zaraz gdy dzieci zasną, przetrząsa się ich glówki i układa się im rzeczy na rano, wkładając na własciwe miejsce wszystkie sprawy , które w ciągu dnia gdzieś się zawieruszyły . Gdybyście mogli wciaż nie spać(ale oczywiście nie możecie), to zobaczylibyście ,jak robi to wasza mama i byłby to dla was bardzo ciekawy widok. Wygląda to jak porządkowanie szuflad . podejrzewam że zobaczylibyście ją na klęczkach , jak zabawnie zrzędzi nad jakimś elementem zawartości waszych główek, zastanawiajac się gdzie, u licha mogliście coś takiego znaleźć.Odkrywa orzy tym rzeczy miłe, jedne przytula do policzka , jakby to były małe kotki , a inne w pośpiechu chowa poza zasięgiem wzroku. Kiedy budzicie się rano , to cala niegrzeczność i wszystkie złe mysli , z którymi kładliście się spać , są już złozone w malutkie pakunki i umieszczone na dnie waszych główek.Za to na wierzchu , pięknie przewietrzone,leżą sobie Wasze ładne myśli gotowe do użytku”


Pozdrawiam z Nibylandii




6 thoughts on “PIOTRUŚ PAN I WENDY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *